Jak możesz samemu sprawdzić auto przed zakupem

ndz., 01/01/2017 - 19:53 -- Sprawdzamy-Auto

Do znudzenia będę przypominał – przy sprawdzaniu auta całkowicie odłóż emocje na bok – jeśli tego nie potrafisz, zleć sprawdzenie auta komuś innemu. Dlaczego? Powiem prosto z mostu, bo jak jesteś napalony(a) na wóz to i tak go kupisz, bo doświadczony handlarz ma na wszystko przygotowane wytłumaczenia a i Ty sam(a) sobie będziesz świetnie wszystko tłumaczył(a). Na emocjach doskonale sprzedają się największe „ŁUPY”

Najczęściej ludzie „napalają się” na tzw. okazje, czyli –super wyposażenie, extra wygląd na foto i na koniec Lux cenę. Emocje biorą górę i podpowiadają- muszę być pierwszy, bo taka okazja nie będzie długo czekała. Telefon do handlarza a on pyta, kiedy chcecie przyjechać, bo po ten wóz jest mnóstwo telefonów… i zaczyna się gra emocji, chaosu oraz seria nieszczęśliwych ruchów zakupowych.

Jeśli jednak potrafisz utrzymać emocje na wodzy to zaczynamy działania.

Pamiętać należy, że w ogłoszeniach internetowych na zdjęciach nawet „graty” wyglądają jak super zadbane samochody. Przez telefon prawie zawsze usłyszycie, że samochód jest idealny i nic tylko wsiadać i jechać. Zawsze jest w 100% bezwypadkowy i hasło IGŁA nadaje dodatkowej mocy ogłoszeniodawcy. Kolejną rzeczą, którą należy wiedzieć to fakt iż inaczej trzeba oceniać prawie nowe, luksusowe auta, a inaczej 10-letnie auto, za które zapłacimy 10-15 tysięcy zł lub mniej. W przypadku samochodów z tej niższej półki cenowej, podstawowym zadaniem jest ustalić, ile trzeba w niego zainwestować na JUŻ, a ile w najbliższym czasie i realnie jak długo może nam jeszcze posłużyć.

Kolejną rzeczą jaką musisz zrobić zanim zadzwonisz do sprzedającego dane auto, to usiąść z kartką ,ołówkiem i napisać co jesteś w stanie sam rzetelnie ocenić w sprawdzanym samochodzie np. potrafisz zweryfikować pomalowane i szpachlowane elementy, wypadkowość, ocenić kondycje silnika, skrzyni biegów, wyłapać uszkodzenia zewnętrzne i wewnętrzne, zachowanie auta na drodze itd… Następnie robisz remanent w narzędziach jakie posiadasz i które mogą przydać się przy sprawdzaniu auta np. latarka, miernik lakieru, diagnoskop itd… Kolejna sprawa to czy umiesz się poprawnie posługiwać swoimi narzędziami – wielu czytając to parsknie śmiechem- a tu nie ma nic do śmiechu. Znam wielu, co kupiło miernik lakieru na allegro, albo pożyczyło od znajomego i do dziś myślą, że wszystkie auta muszą mieć lakier ok. 100 mikronów. Co w takim układzie z autami po wypadkach, którym założono nowe elementy? Itd.    Teraz podsumuj ile rzeczy RZETELNIE jesteś w stanie sprawdzić – jeśli ok. 50% to bój się kupować. Jesteś osobą, która potrzebuje pomocy!! Jeśli Twój wynik to 80% to lecimy dalej.

Umów się ze sprzedającym na oględziny samochodu.

Zacznij od tego, co najłatwiejsze: spisz na kartkę usterki widoczne z zewnątrz.

We wnętrzu auta sprawdź działanie KAŻDEGO urządzenia pokładowego. Jazda próbna: doprowadź do pełnego rozgrzania silnika. Sprawdź działanie skrzyni: automatyczna nie może szarpać ani „ślizgać”, w przypadku manualnej słuchaj, czy nie „miałczy” albo buczy po puszczeniu sprzęgła. Pedał sprzęgła łapie wysoko i czy stawia duży opór?

Komora silnika. Sprawdzamy poziomy i jakość wszystkich płynów, zaglądamy do zbiorniczka wyrównawczego czy nie ma w płynie oleju. Jeśli auto nie ma wiarygodnie udokumentowanej wymiany rozrządu, to do notesu dopisz sobie ten fakt abyś mógł także wkalkulować ten koszt.

Wizyta na kanale lub podnośniku – Ponownie spisz na kartkę wszystkie ślady wycieków oleju i zapoceń przy silniku, skrzyni i napędach. Wycieki oleju przy amortyzatorach kwalifikują je do wymiany a wycieki oleju z silnika i skrzyni też prędzej czy później uszczuplą Twój budżet.

Warto teraz podliczyć wszystkie koszty, jakie Ciebie czekają po zakupie auta – w przeciwnym wypadku rozczarowanie będzie nie uniknione!

Zatem zadaj sobie teraz pytanie, czy stać Cię na samodzielne sprawdzenie auta, czy jednak lepiej zlecić to zadanie profesjonalnemu ekspertowi.